optimmed

Przyjaciele:

Depresja i lęk w chorobach somatycznych

Depresja i lęk bardzo często pojawiają się w przebiegu chorób somatycznych. Jeśli istnieje kliniczne powiązanie pomiędzy chorobą ciała, a zaburzeniem psychicznym, brakuje alternatywnego wyjaśnienia dolegliwości psychicznych oraz wyleczenie schorzenia podstawowego prowadzi do ustąpienia objawów depresji czy lęku, możemy mówić o depresji i lęku na podłożu organicznym.

Wydaje się, że chodzi tu o coś więcej niż tylko przekonanie typu „gdybym miał ciężką chorobę, też bym się martwił/bał”. Prawdopodobnie istnieje jakieś powiązanie biologiczne między depresją, lękiem i chorobami przewlekłymi. Niektóre rodzaje nowotworu predysponują do wystąpienia depresji bardziej niż inne. Podczas wielu chorób rośnie poziom kortyzolu, mediatorów stanu zapalnego, a powiązanie pomiędzy tymi zjawiskami fizjologicznymi, a depresją już naukowo udowodniono.

Depresja występuje nawet u 70% pacjentów chorujących na niektóre schorzenia. W kategorii tej przodują przewlekłe zespoły bólowe i nowotwory, szczególnie rak trzustki. Przeszło połowa pacjentów z chorobą nowotworową cierpi również na depresję. Zarówno pacjenci jak i lekarze w ferworze walki ze schorzeniem podstawowym mogą po prostu nie zauważyć objawów depresji, gdyż by je dostrzec najpierw trzeba w ogóle pomyśleć o możliwości ich wystąpienia. Lekarz prowadzący leczenie zazwyczaj skupiony jest na rozpoznawaniu i terapii schorzeń, w których się specjalizuje. Tymczasem depresja pogarsza przebieg choroby somatycznej, psuje rokowanie oraz negatywnie wpływa na współpracę pacjenta w prowadzeniu leczenia. Tak jest, w tym przypadku depresja naprawdę może skrócić życie!

Do lęku predysponują w szczególności schorzenia kardiologicznej i zaburzenia hormonalne. Pacjenci oddziałów kardiologicznych przebywający na nim po zawale bardzo często są konsultowani przez psychiatrę właśnie z powodu napadów lęku. Najczęstsza nieprawidłowość zastawki, występująca u około 10% populacji ogólnej, czyli zespół wypadania płatka zastawki dwudzielnej także może przebiegać z napadami lęku. Dotyczą one prawie połowy pacjentów z tym rozpoznaniem. Choć wada ta sama w sobie nie jest groźna i nie wymaga nagłych interwencji, to jednak w jej przebiegu pojawiają się napady silnego niepokoju z kołataniem serca, czasem dochodzi do omdleń. W sytuacjach takich stosuje się przede wszystkim psychoedukację oraz leki przeciwlękowe. Depresja jest bardzo ważnym czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej, a powiązanie między tymi dwiema jednostkami było opisywane już w XIX wieku. Depresja pogarsza efekty leczenia po zawale serca, a dotyka ona przeszło co czwartego pacjenta w tym stanie. Szanse na wystąpienie depresji są jeszcze większe po zabiegach typu by-pass, gdyż 7 na 10 osób po takiej procedurze może rozwinąć jej objawy.

Napady lęku mogą także pojawiać się w przebiegu nadczynności tarczycy, wówczas powinno się przede wszystkim leczyć chorą tarczycę. Z kolei niedoczynność tarczycy bardzo często zwiększa podatność na depresję. Szacuje się, że cierpi na nią przeszło połowa pacjentów z niedoczynnością tarczycy. U co trzeciego pacjenta z tym schorzeniem depresja współwystępuje z lękiem. Również w tym przypadku kluczowa wydaje się normalizacja funkcji tarczycy. Lęk, bicie serca, pocenie się, bóle głowy mogą również być przejawem spadku poziomu cukru we krwi wynikającego z różnych przyczyn. Rozstrzygające dla rozpoznania jest w takim wypadku wykonanie oznaczenia poziomu glukozy we krwi. Cukrzyca może być również czynnikiem wywołującym depresję.

Nie sposób także nie wspomnieć o tym, że niektóre leki czy substancje powodują depresję lub stany lękowe. Kofeina, alkohol i środki psychostymulujące mogą wywoływać lęk. Zespół abstynencyjny w przypadku uzależnienia od tych substancji także przebiega z lękiem, a niekiedy i obniżeniem nastroju. Niektóre antybiotyki wywołują depresję jako działanie niepożądane. Depresji sprzyja także przewlekłe przyjmowanie kortykosterydów, antykoncepcja doustna, przyjmowanie niektórych leków na nadciśnienie i przeciwnowotworowych.

Reasumując, choroby somatyczne, depresja, lęk, przenikają się wzajemnie, co zmusza zarówno lekarzy jak i pacjentów do postrzegania chorego jako całości, a nie tylko wadliwie funkcjonującego organu. Pomiędzy psychiką, a zdrowiem ciała istnieje bardzo silne powiązanie, choć współczesna organizacja opieki zdrowotnej bardzo skutecznie zniechęca do dostrzegania tego związku.

lek. Agata Leśnicka

Finansuje misato Gdańsk

stat4u