optimmed

Przyjaciele:

Leczenie farmakologiczne w zaburzeniach lękowych

Opisywanie zastosowania leków w leczeniu zaburzeń lękowych jest zadaniem niewdzięcznym, gdyż temat ten jest bardzo szeroki. Na domiar złego, leczenie to najczęściej wygląda zupełnie inaczej niż oczekiwałby tego pacjent. Pacjenci bowiem dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy chcieliby otrzymać jakąś cudowną tabletkę natychmiast likwidującą lęk, oraz na takich, którzy tabletek bardzo się boją i za wszelką cenę chcą ich uniknąć. Czy da się spełnić takie oczekiwania? W ramach próby rozwiania wątpliwości zamieszczamy poniżej podsumowanie aktualnej wiedzy na ten temat w formie pytań i odpowiedzi.

Jakie zaburzenia lękowe leczy się za pomocą farmakoterapii?

Zaburzenia lękowe to termin-parasol, który obejmuje bardzo różnorodne zaburzenia, dla których wspólnym mianownikiem jest to, że pacjent odczuwa w ich przebiegu lęk tak uciążliwy, że utrudnia to codzienne funkcjonowanie. W odróżnieniu od strachu, lęk jest reakcją nadmiarową, nieuzasadnioną, powstającą w odpowiedzi na bodziec, który nie stanowił realnego zagrożenia. O ile strach, np. przed dzikim niedźwiedziem goniącym nas w lesie, jest reakcją adaptacyjną i nie wymaga leczenia, to już lęk przed europejskim pająkiem, który zwisa z pajęczyny w kącie i ani myśli nas gonić, jest zaburzeniem, które może wymagać leczenia. W poprzednim przykładzie opisano bodaj najbardziej rozpoznawalny rodzaj fobii prostej, czyli lęk przed pająkami (arachnofobia). Pozostałe zaburzenia lękowe obejmują fobię społeczną (lęk przed wystąpieniami publicznymi), napady lęku panicznego, zespół lęku uogólnionego (nadmiarowe zamartwianie się różnymi rzeczami), a według europejskiej klasyfikacji chorób do zaburzeń lękowych należą także zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (myśli i czynności natrętne). W fobiach prostych i społecznej stosowanie farmakoterapii ma mniejsze znaczenie, w przypadku pozostałych zaburzeń lękowych stosuje się leki przeciwdepresyjne.

Jakie leki będą najodpowiedniejsze w leczeniu mojego lęku?

Jak wspomniano wyżej, wbrew temu co sądzą niektórzy, jedyne właściwe leki rozwiązujące problem z zaburzeniami lękowymi to antydepresanty. Istnieje obecnie na rynku kilka grup leków z tej grupy. Wszystkie one mogą się okazać skuteczne, jednak lekami po które sięgamy w pierwszej kolejności są leki z rodziny SSRI (inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny). Jak sama nazwa wskazuje oddziałują one na neuroprzekaźnik o nazwie serotonina. Nie dostarczają go z zewnątrz, a raczej sprzyjają jego lepszemu wykorzystaniu stwarzając warunki do tego, by serotonina dłużej działała na odpowiadające na nią receptory. Leki te nie uzależniają i w przeciwieństwie do antydepresantów starszej generacji, mają niewiele działań niepożądanych. Farmakoterapia jest szczególnie istotna w leczeniu napadów lęku, zespołu lęku uogólnionego oraz zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Przy leczeniu fobii najlepiej skupić się na leczeniu za pomocą psychoterapii, gdyż przyjmowanie tabletek ma marginalne znaczenie.

Dlaczego nie przepisano mi benzodiazepiny? Przecież tak dobrze działała ostatnim razem.

Jest to bardzo częste pytanie zadawanie przez pacjentów z zaburzeniami lękowymi i kryje się w nim niezaprzeczalna logika, ale… benzodiazepiny nie leczą zaburzeń lękowych. Tak! Mimo tego, że wśród swych właściwości mają one również działanie przeciwlękowe. Jednak działanie benzodiazepin przypomina działanie tabletki przeciwbólowej u osoby z dolegliwościami bólowymi. Jeśli mamy bolący ząb nadający się do leczenia przez dentystę, to przyjęcie tabletki przeciwbólowej usunie dolegliwości… ale tylko na czas działania tabletki. Wizyta u dentysty i tak nas nie ominie, tabletka bowiem nie zmienia struktury zęba. Podobnie działa benzodiazepina na zaburzenia lękowe. Lęku nie ma tak długo, jak długo działa tabletka, ale podstawowe zaburzenie nie zostaje wyleczone. W przypadku benzodiazepin mamy także do czynienia ze wzrostem tolerancji na tę substancję, a zatem przyjmujący je pacjent ryzykuje, że rychło zamiast jednej tabletki będzie potrzebował całego pudełka by osiągnąć ten sam efekt. Ponadto, benzodiazepiny uzależniają, a szczególnie szybko uzależniają te, które charakteryzują się krótkim okresem od przyjęcia do zadziałania, a takich właśnie najbardziej pragną pacjenci z zaburzeniami lękowymi gdyż zależy im na szybkim efekcie. Dodatkowo, noszenie ze sobą benzodiazepin („na wypadek gdyby mnie złapało na ulicy”) może się stać zachowaniem zabezpieczającym, a takie eliminuje się w toku psychoterapii zaburzeń lękowych. Zdrowa osoba nie musi mieć przy sobie żadnych tabletek żeby wyjść z domu. Ponadto, u osób uzależnionych bardzo trudno odróżnić lęk wywołany odstawieniem benzodiazepiny od kolejnego napadu lęku.

Ile czekać na efekty farmakoterapii?

Długo. Efekt nie jest, wbrew oczekiwaniom, natychmiastowy, a rekomendowane w przypadku zaburzeń lękowych leki przeciwdepresyjne należy przyjmować codziennie, niezależnie od tego czy objawy są obecne danego dnia od rana czy nie. Chroni to przed bezpośrednim skojarzeniem przyjęcia tabletki i ulgi w wyniku ustąpienia objawów lęku i właśnie dlatego stosowanie antydepresantów nie zostaje włączone w repertuar wspomnianych wyżej zachowań zabezpieczających. Na efekty leczenia substancjami z tej grupy czeka się 4 do 6 tygodni, a przez pierwsze dwa tygodnie ich stosowania może wystąpić wręcz więcej niepokoju i lęku. Nie powinno to zniechęcać do ich stosowania.

Czy dobrze zrobiłam odstawiając leki po tygodniu? Lęk nie tylko nie ustąpił, ale nawet było mi gorzej.

O ile nie było to spowodowanie bardzo ostrą reakcją alergiczną albo wyjątkowo uciążliwymi działaniami niepożądanymi (np. uporczywe wymioty) to samowolne odstawienie leku po tygodniu nie jest dobrym pomysłem. Jest to bowiem okres zbyt krótki aby stwierdzić, czy lek ten był w danym przypadku skuteczny. Nie wiadomo zatem, czy wrócić do jego stosowania i znów rozpoczynać oczekiwanie na efekty (miniony tydzień zainwestowanego czasu idzie w zapomnienie), czy zmieniać lek na nowy, który będzie miał podobny mechanizm działania i co również będzie się wiązało z oczekiwaniem na efekty. Przejściowe pogorszenie samopoczucia, szczególnie w czasie dwóch pierwszych tygodni po włączeniu farmakoterapii przebiegające z lękiem, drażliwością, zawrotami głowy czy nudnościami jest zjawiskiem dość często spotykanym i pacjenci powinni być o nim uprzedzani. Szczęśliwie równie powszechne jest spontaniczne ustępowanie nieprzyjemnych dolegliwości po tym początkowym okresie i stosunkowo dobra adaptacja do dalszego leczenia. Chęć samowolnego odstawienia leków zawsze lepiej skonsultować wcześniej z lekarzem niż podejmować tę decyzję samodzielnie.

Ile czasu będzie trzeba stosować farmakoterapię i dlaczego tak długo?

Leczenie zaburzeń lękowych za pomocą antydepresantów jest procesem długim i najczęściej trwa do 2 lat. Czasem proces ten przedłuża się. Jest to zatem faktycznie dłużej niż podczas leczenia depresji. Nie oznacza to oczywiście, że pierwsze oznaki poprawy nastąpią dopiero po dwóch latach. Jak wyżej wspomniano, efekty leczenia ocenia się po 4-6 tygodniach, a jeśli ich nie ma dokonuje się zmiany leku. W toku leczenia najdłuższa jest faza profilaktyki, czyli okres w którym mimo braku objawów lęku, pacjent jest proszony o dalsze przyjmowanie dotychczasowego leku w niezmienionej dawce. Jest to forma zapobiegania, by objawy zaburzenia lękowego nie wróciły zbyt prędko.

Czy leczenie farmakologiczne jest niezbędne do uporania się z zaburzeniami lękowymi?

Nie, choć o stosowaniu leków w pierwszej kolejności na pewno myślimy u pacjentów z zaawansowanymi zaburzeniami lękowymi, którzy z powodu nasilenia objawów nie byliby w stanie skorzystać z psychoterapii. Jak wspomniano wyżej, w leczeniu fobii prostej czy fobii społecznej to wręcz właśnie psychoterapia ma największe znacznie dla wyleczenia. Do stosowania u pacjentów z zaburzeniami lękowymi rekomendowane jest podejście poznawczo-behawioralne, a cały proces terapeutyczny trwa najczęściej kilkanaście sesji i charakteryzuje się bardzo wysoką skutecznością. Oznacza to, że realnym oczekiwaniem jest całkowite pozbycie się objawów w ciągu 3-4 miesięcy. Przyczyną dla której psychoterapia nie jest główną metodą leczenia zaburzeń lękowych w polskim systemie lecznictwa jest zły dostęp do psychoterapii. Kolejki oczekujących na psychoterapię są długie, a do tego nie w każdej poradni pracuje terapeuta w nurcie poznawczo-behawioralnym.

lek. Agata Leśnicka

Finansuje misato Gdańsk

stat4u