optimmed

Przyjaciele:

Śmierć i żałoba – trudne pytania i odpowiedzi. Żal po stracie.

Śmierć i żałoba bardziej niż jakiekolwiek inne doświadczenie życiowe znaczy przełom w przebiegu rozwoju każdej osoby. Nic z tego, co przeżyliśmy i poznaliśmy do tego momentu nie pozostaje już takie samo. Nasz świat zostaje zburzony i musimy nauczyć się adaptacji do nowej sytuacji.

Intuicyjnie dobrze rozumiemy, co oznacza „żal po stracie", znacznie trudniej o ściślejsze określenie, o czym właściwie mówimy. Chociaż nie ma takiej definicji, która jest przyjmowana powszechnie, zainteresowani tym zjawiskiem badacze i terapeuci zgodnie zwracają uwagę na kilka jego cech:
• jest to długotrwały proces
• na ten proces składa się przeżywanie różnych uczuć i wiele rożnych zachowań
• jest on bolesny i wiąże się z wysiłkiem
• przebieg tego procesu może być prawidłowy lub zaburzony lub zakończony lub zatrzymany
• jeśli człowiek nie zdołał go zakończyć, konsekwencje dla stanu zdrowia są niekorzystne i mogą ciągnąć się bardzo długo

Proces żałoby można opisać za pomocą pewnej przenośni - jako bolesne stopniowe odrywanie się emocjonalne od kogoś, do kogo osoba dotknięta stratą była przywiązana. Jak widać, w języku odzwierciedla się dramatyzm tego procesu: odrywanie się od tego, do czego człowiek był przywiązany czy nawet przyrośnięty. Łatwiej sobie wtedy uprzytomnić, że skutkiem owego oderwania jest otwarta rana, którą się chroni, potrzebując jednocześnie i tego, żeby nikt jej nie dotykał, i tego, żeby znalazł się ktoś, kto ją opatrzy i pomoże w leczeniu. Takie porównanie przybliża też do zrozumienia, dlaczego trzeba - jeśli ktoś chce albo musi szybko wrócić do „normalnego" funkcjonowania - otoczyć tę świeżą ranę warstwą ochronną, przykryć, znieczulić, zamrozić. Oczywiste jest, że w tych warunkach nie może zachodzić normalny proces gojenia i zabliźniania się, a nawyk chronienia przekształca się w automatyczny odruch.

Żal po stracie zostanie uwieńczony pozytywnym zakończeniem, kiedy uda się zintegrować wewnętrzne zmiany spowodowane stratą i przystosować się do nowych warunków życia. Wyróżnia się 5 typowych reakcji związanych z przeżywaniem żałoby.
• dolegliwości somatyczne, w tym osłabienie, brak apetytu, sporadyczna utrata od-dechu
• zaabsorbowanie wyobrażeniami, częste poczucie, że się widzi lub słyszy utraconą osobę
• poczucie winy, wypowiadanie stwierdzeń oskarżających siebie za to, co się stało
• gniewna irytacja, odbieranie obecności innych ludzi jako drażniącej
• pobudzone, chaotyczne, bezcelowe zachowanie

Próbowano także wyróżnić w tym długotrwałym procesie pewne fazy. Najbardziej znanym podziałem na fazy jest propozycja Elizabeth Kubler-Ross, która zresztą mówi o żałobie przede wszystkim jako o procesie przeżywania perspektywy własnej śmierci, jakby odżałowywania siebie za życia. Są to etapy: zaprzeczania i izolowania się, unikania tematu straty, gniewu, targowania się, depresji i akceptacji.

Co robić, gdy jesteśmy w żałobie?
Podjąć samemu odpowiedzialność za to, czy chce się wrócić do dobrego stanu, czy nie. A więc przede wszystkim dowiedzieć się czegoś więcej na temat żalu po stracie np. podczas rozmów z innymi ludźmi (nie ma takich dorosłych, którzy nie przeżyli jakiejś ważnej straty, dlatego każdy jest wartościowym partnerem do rozmowy). I najważniejsze: rozmawiać, rozmawiać, rozmawiać. Wszyscy, którzy mieli jakieś doświadczenia grupowej pracy nad żałobą, wiedzą, jaką ulgę przynosi nawet krótkie zajęcie się w grupie tym tematem. Dużo częściej zdarza się to spontanicznie: kiedy rodzeństwo spotka się po długim niewidzeniu, w rocznicę śmierci, po powrocie z cmentarza w dniu Święta Zmarłych i przy wielu innych okazjach, kiedy przypomina się strata.
Dobrze jest z takich okazji korzystać: wspominać, płakać, mówić i słuchać, nie tłumiąc emocji - wiedząc, że to uzdrawia.
Jeśli żałoba trwa wyjątkowo długo (znacznie powyżej roku) lub nasze emocje są tak silne, że uniemożliwiają nam normalne funkcjonowanie, należy wówczas skontaktować się ze specjalistą (psychologiem lub psychiatrą).

Trudne pytania:

Jak postępować wobec krewnych umierającej osoby?
Krewni umierającej osoby, są tak samo ludźmi jak umierający pacjent. Czasami wszystko czego potrzebują, to ciche towarzystwo troskliwego człowieka. Czasami pragną życzliwości i pomożemy im, będąc dla nich mili. Czasami potrzebują rozmowy o bardziej konkretnych sprawach np. o prognozach dotyczących chorego i wtedy trzeba z nimi o tym porozmawiać. Ważne jest, aby poznać potrzeby rodziny i bliskich i odpowiedzieć na nie a nie podążać za powziętym z góry założeniem typu „moją rolą jest bycie miłym”

Co powiedzieć śmiertelnie chorej osobie, która mówi, że nie chce żyć?
W przypadku pacjentów w głębokiej depresji, którzy stracili nadzieję, pomaga pozwolenie im na mówienie o ich poczuciu bezsensu i beznadziei. Należy spytać się, czego ta osoba potrzebuje. Czasem pomagają rozmowy, a czasem człowiek chory potrzebuje samotności i pozostawienia w spokoju.

Jak rozmawiać z osobą, która jest bliska śmierci, ale nie może rozmawiać np. z powodu udaru?
W takim wypadku trzeba po prostu siedzieć z taką osobą i trzymać ją za rękę. Należy zrobić wszystko, by czuła naszą obecność i miłość.

Jak pomóc rodzinie i przyjaciołom zaakceptować śmierć osoby, która popełniła samobójstwo?
Z powodu nagłej i niespodziewanej śmierci, jaką jest samobójstwo, wszystkie bliskie osoby, muszą przejść przez etapy żałoby. Z powodu natury śmierci dochodzi w tym wypadku dużo dodatkowego poczucia winy i żalu. Osiągniecie stanu spokoju i akceptacji wymagać będzie często profesjonalnej pomocy. Żałoba w tym wypadku będzie trwała dłużej niż gdyby pacjent zmarł z naturalnych przyczyn.

Co możemy powiedzieć, w przypadku nagłej śmierci, kilka godzin po zdarzeniu?
Parę godzin po zdarzeniu nie możemy zrobić wiele dla rodziny, poza byciem na każde zawołanie i pomaganiem w mechanicznych czynnościach np. związanych z pogrzebem. Większość bliskich będzie w stanie szoku i negacji. Będą potrzebować kogoś, kto potrafi myśleć jasno i bez emocji. Jeśli emocje są silne należy pozwolić im płakać, krzyczeć, modlić się – dawać upust uczuciom w każdy sposób, jaki wybiorą. Są oni często w stanie szoku lub gniewu i nie należy tego powstrzymywać.

Opracowanie:
dr n. med. Paweł Zielazny

Literatura:
Dodziuk A. Żal po stracie czyli o przeżywaniu żałoby. 2001. Instytut Psychologii Zdrowia.
Kubler – Ross E. Pytania i odpowiedzi na temat śmierci i umierania. 2010. Wydawnictwo Laurum.
Kubler – Ross E. Rozmowy o śmierci i umieraniu. 1998. Wyd. Media Rodzina.
Onofri A., La Rossa C. Żałoba. Psychoterapia poznawczo – ewolucjonistyczna. 2017. Fundacja Przyjaciele Martynki.
James R., Gilliland B. Strategie interwencji kryzysowej. 2010. Wydawnictwo Parpa.

Finansuje misato Gdańsk

stat4u

test

Witamy Informacje
dla Pacjentów
Rejestracja Zespół leczący Kontakt Przetargi
i oferty pracy
Dowiedz się więcej! Polecane publikacje Materiały do
autodiagnozy
Konsultacje on-line Gdański Model
Deinstytucjonalizacji